Muchy, dziury i gałęzie czyli wszystkie uroki terenu.

Trzeba mieć takie konie jak moje, żeby nie narzekać na życie :) Wszystko robi się samo :) Już nie muszę lonżować kupek ani biegać, żeby je zmęczyć. Od tego tygodnia wystarczy, że założę siodło  :mrgreen:

Piątek był rozpoczęty terenem. W lesie Kasztan się zbuntował i nie chciał iść tam gdzie go prowadziliśmy czyli w piękną drogę w lesie :P Uparty wałach xD Laxi ładnie galopuje i nie robi już na mnie wrażenia skakaniem :3 Wieczorem w piątek zrealizowałam swój SZALONY PLAN ! Pobiegałyśmy na Kajtku po pastwisku a potem je otworzyłyśmy i trzymając ogiera pojechałyśmy w kawałek naszej trasy! Magda siedziała w siodle a ja kurczowo trzymałam kantar i wodzę, niesamowite, że mi się nie wyrwał. Oczywiście jak to ja bałam się dać Madzi zakłusować. Wracałam na pastwisko wierzchem a Magda szła z buta :D Adreeeenalina wzrosła! Kajtek biegł galopem a nasza widownia  (pozdrawiam Weronikę  ;-) ) obserwowała nas!

Dzisiaj powtórzyliśmy to co ostatnio, tylko tym razem była z nami Marzena, która jechała za nami rowerem i pomagała przejść Kasztanowi jego „trudny okres”. Mało siedziała na koniełach ale mam nadzieję, że następnym razem będzie więcej. Kajtek przedłużył swój „teren” i dzięki temu zyskałam świadomość, że jest bardzo posłuszny ♥ ☻ 

Załączam filmik z piątku :) Hej hej !!!

Kliknij tutaj! ! !

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>