Witam ponownie :) Wyżalaczek

Tak, długo mnie nie było, ale komputer też musi się czasem popsuć a na telefonie ciężko jest mi pisać posty.

Co się zmieniło? Może zacznę od tego, że Laxi jeździła do ogiera w Miodarach (ale o tym zrobię osobny post) i przestała bo zepsuła koniowóz :P 
Następną rzeczą, która zapadła mi w pamięci to Targi Końskie Pajęczno, w których miałam okazję uczestniczyć z Magdą :) Madzia zyskała po powrocie nowe możliwości rozwijania się czyli może jeździć na innym Wójcickim koniu – tym razem nie moim i może to robić kiedy chce i ile chce (wg moich danych xD ). Dla niej jest to wielka szansa, bo nie musi czekać aż ją zaproszę lub kiedy mam wolny termin. Nie jest to dla mnie przyjemne bo nie mam już jej przy sobie ;) To ona zajeżdżała mi Laxi :) uczyła jak jeździć i pomagała przy pielęgnacji koniuszów. Teraz już ze mną nie jeździ i jest mi z tego powodu przykro, bo nie ma przy mnie tak wspaniałej osoby, wydaje mi się, że zapomniała o mnie… Ale jednak pamięta… Czuje jakby umarła… ale jednak jest … gdzieś …  wśród nas …………………………………………………………………………………………………….

Nie wiem co ja piszę ! Ma tam lepiej i muszę się z tym pogodzić. Nie musi się użerać z Laxi, która ciągle fika. Albo Kasztanem, który ma wiele cech osła i psa. Ma Miśka, który reaguje na samo słowo „kłus” . Może z nim już wykonywać ćwiczenia a nie uczyć jeździć. Jest czego pozazdrościć :3
Ale nie jest źle do końca, mam zastępcę ;) Marzena- trzyma konie, czyści i pomaga mi :) a w zamian daję jej pojeździć na moich ziemniaczka :)

Dzisiaj na przykład jeździłam na ogierze :D Trochę kłusu na pastwisku i potem teren :) Taaaa, teren…. Trochę stępu na początek a potem DZIKI CWAŁ!!! Nie mogłam go wyhamować…. wziął zakręt 100 stopni pełnym galopem! Dopiero jak sarna przebiegła nam drogę przeszedł do kłusa… ale nie na długo, jeden zakręt i galopem do domu! Zwolnił jakieś 500 m od stajni zwolnił i pięknym kłusem na pastwisko ;) Zadyszanego zostawiłyśmy na pastwisku i poszłam ćwiczyć woltyżerkę (w stępie xD) na Kasztanie a Marzena trochę pojeździła po podwórku ;) 

Ogólnie to dodam jeszcze jeden post o pokrywaniu Laxi i jej wypadku, ale teraz popaczać na fotki proszę :3

Downloads

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>