Wyrównany poziom?

Tak, tak, tak chyba już wszyscy zapomnieli o tym, że prowadzę bloga. Mogę zwalić winę na szkołę i na moje lenistwo bo to właśnie przez to ostatni wpis pojawił się lata świetlne temu. Szkoła to najgorsze miejsce jakie dano mi odwiedzić. Nawet cmentarz jest lepszy bo ludzie mają tam święty spokój.

Co do tego co wydarzyło się ostatnio. Padał deszcz więc moje padoko-pastwisko zamienilo się na teren zakazu wjazdu koniom. Laxi zapewne połamałaby sobie nogi. Właśnie dlatego konie były wystane. Kiedy wreszcie zrobiło się sucho to miałam czas aby pojeździć. Oczywiście do tego rękę przyłożyła Magda. To właśnie z nią i jej „kolegą” spędziłam ostatnią niedzielę ;) . Zrobiłam krótki galop i poszliśmy do mnie. Wyciągneliśmy Laxi i Kasztana. oczywiście jak na wystaną klacz przystało Laxi jie dała się prowadzić. Madzia weszła z nią na „padok” i próbowała ją okiełznać. Na nic to się zdało. Zdjeliśmy wędzidła i zaczęliśmy ganiać księżniczke po całym pastwisku. Ma piękny galop! Magda podchodziła bardzo blisko niej i namawiała do biegu. W końcu klacz się zmęczyła i pozwoliła do siebie podejść. Pochodziłam z nią chwile ma wędziłach i osiodłałysmy ją. Kamil wsiadł na Kasztana i jeździł sobie naturalem. Laxi nie fikneła ani razu. Pięknie kłusowała a potem ja ją dosiadałam. Magda razem z Kamilem jeździli na Rudym a ja kłusowałam sobie xD Bardzo się zrywała do biegu ale potem Magda na nią powróciła i dała Laxi to co chciała czyli Galop! Był niesamowity, chociaż dla samej Magdy nieco przerażający bo nieco gwałtowny. To był niesamowity dzień.

Dzisiaj natomiast  (mamy wtorek) wzięłam samego Kasztana. Coś mnie skusiło do założenia toczka. Weszliśmy na pastwisko i wsiadłam. Na początku spokojnie stęp ale jak dojechałam do końca pastwiska Rudy tak się zerwał i biegł galopem, że sama się zdziwiłam. Potem było coraz szybciej. Nie wiedziałam,że tak potrafi. W końcu doszliśmy do etapu,  w którym Kasztan dorównał tempa w galopie samemu Kajtkowi. To było genialne! I jeszcze na oklep! Przez dłuższą chwilę wiał bardzo mocny wiatr i Wałaszek bardzo nerwowo na niego zareagował. Potem popatatajaliśmy trochę i zabrałam mojego Szport-ziemniaka do stajni! Jestem z niego dumna!

Odwiedziła mnie też dziewczynka,  która wykupiła u mnie jazdy. Zuzia jest przeurocza, kocha konie i zadaje mnóstwo pytań :) Jakby co to zapraszam to jazdy u mnie xD

Ten wpis piszę na telefonie i szlag mnie trafia przez tę autokorektę!

Bądźccie kowalami własnego losu! Sara

IMG_20150919_192724

Jeden komentarz do “Wyrównany poziom?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>